Blog z końcem stycznia tego roku… ZNIKA!
Czy Danielek idzie sobie stuknąć w łeb? Czy skończyły mu się palce, do wysysania z nich kolejnych bzdurnych historii o Ameryce? Ależ NIE!

Po prostu z polskiego internetu, z polskiej blogosfery znikają dziesiątki tysięcy blogów, gdyż… Ringier Axel Springer Polska zamyka tę platformę. Oczywiście, że wymówki i tłumaczenia są takie, że ludzie blogują teraz nie tutaj, a np. na Fejsie… i Instagramie… Że piszą swoje mega długie notki na smartfonach jako komentarze do zdjęć, itd.
Treści całego serwisu Blog.pl, wszystkie blogi i wszystkie notki i wszystkie komentarze mogę zmieścić na kilku swoich kieszonkowych dyskach (każdy ma 5TB). CAŁY mój blog, który własnie skopiowałem do XML zajmuje… 7,37 MB. 133 notki, niektóre mające po 5stron A4 czcionką 10tką!
Jednak niemiecki Onet będzie pisał i się tłumaczył, że serwery blog.pl kosztują ich tyle, że .. Axel Springer zbankrutuje gdyby dalej je utrzymywał. Że prąd drogi i efekt cieplarniany przez nasze pisanie tutaj zrobił się straszny…

Prawda jest taka, że po prostu Polacy na tym portalu (jak wcześniej na WSZYSTKICH niemieckich, polskojęzycznych portalach dziennikarstwa obywatelskieg0) za dużo narzekają na Angelę Merkel, na Niemców, na samobójczą politykę unijną w sprawie m.in. uchodźców, na tęczę i multi-kulti. 

Niemcy nie chcą tak bezczelnie nas tu cenzurować (słabo znają język polski), wywalać nam notek, itd. Kapowanie do prokuratury („pisowskiej”) też raczej nic im nie da, jak ma to miejsce na Facebooku (dostałem tam już około 15 miesięcznych BANów za mój niepoprawny politycznie język).

A zatem… moje miejsce na tym portalu zostanie przekazane na śmieci z Onetu. Będzie na plotki, na samojebki gwiazd i na cellulit i zmarszczki celebrytek.

Też będę za Wami tęsknił, no ale cóż… Siła wyższa. Kilka notek moich i takich ludzi jak ja, i… Axel Springer dostał pierdolca. A i tak większości tego, co myślę, co wiem, i co myślę, że wiem – nie publikowałem, wiedząc, czym to grozi… Trzymajcie się!

Sieg heil, ONET!