Gdy przed zeszłorocznymi wyborami na prezydenta USA wpuściłem hurraoptymistyczną notkę o tym, że kandydat Trump gościł w moim mieście, że byłem na tym spotkaniu, że porobiłem zdjęcia i nakręciłem film… Zaczęło się wówczas! Moi masochistyczni znajomi z FB naskoczyli na mnie, że jestem durny, że popieram takiego kandydata.

Gdy ów kandydat dwa dni później wygrał wybory i znów dostał ode mnie Hur-Hur-Hurrapki na moim profilu na FB, znów Robercik (były naczelny polskojęzycznego niemieckiego portalu internetowego), wariował w komentarzowni, że głupi jestem, że się cieszę z takiego wyboru Amerykanów. Na blogu także różni Janusze intelektu zaczęli komentować, że głupki z tych nas, którzy wybrali Trumpa. Że z obiecywanych w kampanii rzeczy i tak Trump nic nie spełni, bo prezydent USA tak naprawdę gówno może, itd.

Co może, czego nie… widać lub nie widać w Waszych kuluriowych tiliwizorach. Gdyby nie tęczowe lewactwo posiadające w swych łapskach media, Trump by triumfował codziennie! Dzięki niemu nie wyemigrowały michigańskie fabryki samochodów do Meksyku, co miały we wcześniejszych planach, by ciąć koszty. Dzięki niemu Ameryka nie podpisała paryskich bredni mafii ekologicznej (w USA mam o wiele zdrowsze powietrze, niż Krakowiacy czy Rybniczanie, obecnie index zasyfienia powietrza w moim mieście wynosi 31, a jest tuż po wieczornym szczycie komunikacyjnym, podczas gdy śpiąca, zapierdziana bigosem ze słoików Warszawa – 51). Dzięki prezydentowi USA przybysze z kilku islamskich krajów świata, są niemile widziani na amerykańskich lotniskach. Itd. DONEK rządzi! A lewackie media, każdy z programów rozrywkowych, każdy talkshow, każdy amerykański Wojewódzki, każdy tutejszy Szymon Majewski, każda hamerycka Dżyzga zaczynają swój program żartami, skeczami, wpadkami Trumpa. KAŻDY! 30 minutowy program, 10 pierwszych minut jaaazdaaa na Trumpa. Rzygać się już chce.

Powracając do jego polityki… Od dwóch dni z Detroit i okolic mają miejsce deportacje Irakijczyków i innych takich, którzy w USA przebywają raczej nielegalnie. Nawet jeśli są tu od 20-30lat, nawet jak mają tutaj dzieci (które są obywatelami USA, bo w Stanach obowiązuje „prawo ziemi”, czyli narodowość nabywa się wraz z miejscem urodzenia). Podobno zabierają nawet ludzi ze szpitali w trakcie leczenia raka! Szok i niedowierzanie, nie?

Pamiętajcie!, każdy nielegalnie przebywający w USA traci większość praw! Czyta się tego typu ostrzeżenia na plakatach na lotniskach, że każdy jest mile widziany w USA, że Welcome in America, ale gdy zostaniesz tutaj chociaż o jeden dzień dłużej niż pozwala Ci na to wiza, możesz zostać aresztowany i trzymany tak długo, jak się ICE (U.S. Immigration and Customs Enforcement) spodoba. Witamy, ale do czasu…

Powracając do deportacji… Wszyscy obecnie deportowani, mieli kiedyś jakiś zatarg z amerykańskim prawem. Za multi-kultowych rządów lewaków, mogłeś będąc tutaj nielegalnie być łapanym z trawką, za jazdę po pijanemu, za przestępstwa seksualne, za porwania, zabójstwa, mieć nakaz deportowania, itd., ale jeśli byłeś z Middle East, nic Ci raczej nie groziło. Jednak co się odwlecze, to nie uciecze i za Trumpa polecisz za te przewinienia sprzed lat do swojego prawdziwego domciu. Baj, Baj!

Nawet ja, który z przemiłą chęcią, nabojami kupowanymi za własne pieniądze… witałbym pontony na europejskich nabrzeżach, jestem w szoku widząc zakutych w łańcuchy na nogach i rękach Irakijczyków wrzucanych do samolotów wywożących ich wprost do Bagdadu! Co prawda, póki co są pakowani do autobusów i przewożeni do wyjaśnienia ich statusu, ale … pewnie wielu z nich czeka lot na Bliski Wschód.
Wielu z tych wyrzucanych z USA Arabów, to katolicy (iraccy koptyści, czyli ktoś kto wierzy w Jezusa po stokroć bardziej od polskich katolików, i po tysiąckroć bardziej od Katoli). Na miejscu czeka ich zapewne śmierć, bo nie dość, że chrześcijanie, to jeszcze po arabsku często już nie rozmawiający, i jeszcze z tatuażami (znamionami diabła, które w USA ma 90 % Amerykanów).

Wkrótce zamieszczę notkę (a może wystarczy tylko film) o tym, jak bardzo iraccy chrześcijanie wierzą w Boga (tego naszego, z rozrabiającym Jezusem pędzącym wino na pustyni, i Maryją bezburkową i Duchem Świętym gratis). Jeden film, i naprawdę wielu przeciwników arabskiego uchodźctwa do Polski może się szczerze zaskoczyć… ARABSKIEGO, nie muzułmańskiego!

Mój stan w USA w którym mieszkam, Michigan, kojarzony przez większość z Was jest jedynie z murzynami z Detroit. Obecnie jest to stan, w którym Rogaliki dokonały dwóch NAJ lub FIRST. Niegdyś polski Hamtramck, MI, stał się dwa lata temu pierwszym miastem rządzonym przez Muzułmanów. A Dearborn, MI, jest od jeszcze dawniej miastem o największym w USA odsetku Rogalików. To właśnie stamtąd pochodzi Mułła Ahmad Musa Jibril, którego fanami byli kolesie jeżdżący niedawno po Londyńczykach BUSem (chcieli wypożyczyć TIRa, ale jak się okazało, forsy z socjalu na karcie mieli za mało, więc wystarczyło im tylko na busika).

Cytując klasyka – jak tu żyć, panie Prezydencie, jak żyć?
A zatem, PLAY filmu i…

To jest Ameryka, to jest Prawo (może i bez Sprawiedliwości), to jest Prezydent.
Dziękuję za uwagę.






 

1. Bye, BYE. :)
2. A tak amerykańskie lewactwo, komicy, aktorzy, media walczą z legalnie wybranym Prezydentem.
To coś, to Kathy Griffin, ulubienica Sorosa, działaczka LGBT… Nieźle jej się w tej tęczowej główce popierdoliło, nie?